wtorek, 19 marca 2013

Praga uzależnia bo:





  1. jest piękna
  2. można się w niej utrzymać umiejąc tylko polski i angielski.
  3. jest tu dobra energia z Vyšehradu
  4. Polak prędzej czy później, nawet nie chcąc, zacznie radzić sobie po czesku
  5. jest super tanie i dobre piwo
  6. nie ma pruderii
  7. można hodować trawę i leczyć jaskrę
  8. wszyscy wszędzie uprawiają sport
  9. dziewczyny nie mają niepotrzebnych kompleksów
  10. nikogo nie obchodzi dwóch facetów trzymających się za rękę
  11. co pięć minut jedzie tramwaj
  12. albo autobus
  13. o metrze nie wspominając
  14. jest galeria Kampa
  15. jest gdzie wyjść potańczyć
  16. język tubylców bawi niezmiennie nawet po latach
  17. istnieje koleżeństwo między kobietami
  18. Prażanie kochają zwierzęta
  19. i po nich sprzątają
  20. gdy kwitnie Petrin nawet PiS zapomina nienawidzić
  21. z ich przekleństw śmieją się nasze przedszkolaki
  22. można chodzić bez strachu ulicami o każdej porze dnia i nocy
  23. kibiców na mecz nie prowadzi policja
  24. każde damskie nazwisko musi kończyć się na – ová jak Justyna Kowalczyková
  25. matka Czeszka nie spina się by być Matką Polką
  26. nie ma lansu
  27. 90% Czeszek ma duży biust
  28. Czesi kochają się śmiać
  29. nawet z samych siebie
  30. no stress
  31. a w pracy jeszcze mniejszy
  32. po biurze chodzą w obuwiu leczniczym i czują się z tym dobrze.

100 dni do wyjazdu.

Za około 100 dni trzeba będzie pożegnać się z Pragą. Stało się, choć się stać nie miało. Po ponad siedmiu latach trzeba będzie spakować się i wyjechać. Wychowało się tu jedno dziecko, urodziło drugie. Piło się, paliło, bawiło i zmieniło się mentalność. Jestem i cieszę się tym co mam. Nie życzę źle sąsiadowi, nie obchodzi mnie PiS. Nie chcę stąd wyjeżdżać, tu jest mój dom! Praskie bruki odbiły się na stałe w moich butach, zdarły niejeden obcas i nieźle pewnie uszkodziły kolana podczas półmaratonów. W tym roku nie pobiegnę, nie mam szans się przygotować. Trzy miesiące temu urodziła się Bułeczka. Wyraźnie wpłynął na nią czeski spokój ducha. Je, śpi, uśmiecha się i lubi się bawić. Nie ma potrzeby nadmiernego zwracania na siebie uwagi, robi swoje. Wcina i rośnie. Daje mamince czas na pisanie. Dziś Praga tęskni za wiosną, przez parę dni słońce obiecywało, że zostanie z nami, ale dziś chyba ma ważniejsze sprawy. Szaro, smutno, rano był śnieg, teraz jest błotko. Świnki by się ucieszyły, mamy z wózkami średnio. Duża ma długaśny dzień w szkole, a potem trening. Lubię wtorki, są spokojne. Wożę Dużą na trening, Bułeczka zostaje z nianią. Niech Duża ma trochę mamy dla siebie, mama trochę czasu bez dzidziusia, a niania trochę kasy. Co sądzi o tym Bułeczka, nie mogę być pewna. Ale raczej nie ma nic na przeciwko, jako, że zawsze gdy wracamy wydaje się być spokojena.